Przejdź do głównej zawartości

firma

Ja pracuję we włoskiej firmie (kotły gazowe) i jest to pod względem warunków pracy i płacy najlepsza praca, jaką kiedykolwiek miałem (średni szczebel techniczny)... Nie znam też nikogo, kto mógłby mnie skusić lepszymi warunkami, przynajmniej na razie. To standart w polskich firmach lub franczyz ach !pracownik chyba w ustawie musi mieć zapisane prawo do krzesła lub taboretu !jeszcze parę lat a Polska służba zdrowia będzie trwonić środki na konieczne leczenia tętnic nóg ,żylaków i chorób układu krążenia !zresztą już to zjawisko widzimy ! I gdzie jest teraz PIP? Skoro wywalili krzesła, to stoły powinny być dostosowane do wzrostu czy też pozycji stojącej, a jeżeli nie są, to pracodawca nie zapewnia pracownikom odpowiednich warunków pracy. Kłaniają się przepisy BHP. PIP powinna zamknąć zakład i zakazać wpuszczania tam pracowników dopóki firma nie dostosuje stanowisk pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. A jak nie, to pogonić porządnie zarządców firmy odpowiedzialnych za organizację pracy, to zaraz stanowiska zostaną dostosowane do przepisów BHP, a jak nie, to dyrektorzy od poniedziałku też na stojaka. Prezydent mógł podpisywać dokumenty w USA na stojąco to oni też dadzą radę.
"Podobnie jak ma to miejsce w najlepszych zakładach produkcyjnych na całym świecie (USA, Europa Zachodnia)" - tam pracownicy nie klęczą przy taśmie, bo ta jest za niska. Pracodawca z nielicznymi wyjątkami, traktuje pracownika jak śmiecia który nic nie robi i tylko przynosi straty. I to jest problem którego ani NIK, ani rzecznicy nie podejmują. Dotyczy to nie tylko WSK ale i marketów, banków, korporacji itp. Najlepiej jak w filmie byłby tylko zarząd i rada nadzorcza. Kasa i władza to jest to.
"Jednocześnie oświadczamy, że PZL-Świdnik dokłada wszelkich starań, aby wszyscy pracownicy traktowani byli z należnym im szacunkiem, a realizowana przez nich praca wykonywana była z poszanowaniem najwyższych standardów etycznych i zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy." - gdyby tak było, to najpierw dostosowano by stanowiska pracy do pracy stojącej, a dopiero potem zabrano by krzesła.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy warto

 Priorytetem jest druga dawka szczepionki. Jeżeli jest możliwość dodatkowych terminów dla grupy zero, to jak najbardziej te szczepienia powinny nadal się odbywać, jednak ustalone terminy dla grupy pierwszej powinny zostać zachowane - komentuje Ministerstwa Zdrowia.Widac ze Seniorzy potrafia jeszcze czytac ze zrozumieniem. Jesli czytaja informacje ze kilka dni po szczepieniu byc moze schodzi sie z powodu komplikacji poszczepiennych(przypadkowo lub nie). To raczej nie jest powiew optymizmu. Kto by chcial trafic do tej statystyki? Pozniej w mysl powiedzenia mozna napisac - "operacja sie udala tylko pacjent nie wytrzymal". A balagan ze szczepieniami to norma.W USA wskutek zgłoszonych tylko (!)) a ile niezgloszono wcale...) z tego świata zeszło juz ponad 500 osob do 8.02, zagrożenie życia ponad 300, a trwałe kalectwo 200 osob. wystarczy zgooglowac bazy VAERS, liczby ogólnodostępne dla szaraka. Każdy kraj prowadzi rejestr powiklad wszelkich leków i  https://udraznianie.sprzedajemy....

z afryki

Korespondent "Die Welt" z Tangeru Alfred Hackensberger opisuje sytuację ludzi, którzy zdecydowali się na emigrację. "Całymi dniami jadą przez pustynię, nie zawsze docierając do celu, są okradani lub sprzedawani jako niewolnicy. Ale kiedyś, po miesiącach czy nawet latach, udaje im się sforsować zasieki graniczne hiszpańskiej enklawy w Maroku albo przeprawić przez Morze Śródziemne do Europy" powołuje się na dane Eurostatu, z których wynika, że w latach 2014-2017 prawie milion osób pochodzących z krajów subsaharyjskich wystąpiło o azyl w Europie. "W Berlinie, Rzymie, Paryżu, Londynie oczy opinii publicznej są skierowane obecnie na muzułmańskich imigrantów, ale w rzeczywistości Afrykańczycy w statystykach migracji są znów na pierwszym miejscu" Jak się szacuje, w Europie żyje obecnie 300 do 400 tys. Nigeryjczyków i Południowych Afrykańczyków, do tego 270 tys. Senegalczyków, 250 tys. imigrantów z Ghany i 180 tys. z Kenii. Trzy czwarte osób ankietowanych w Ghani...